niedziela, 28 maja 2017

Przepraszam za opóźnienia

Kolejny post już od tygodnia jest w "budowie". Niestety wciąż brak mi czasu na jego dokończenie i dopracowanie.
W pracy mam obecnie taki młyn, że po powrocie brak mi sił na cokolwiek. A wynika to nie stricte z charakteru pracy, a z braku odpowiedniej ilości pracowników. Firma się szybko rozwija, dochodzi obowiązków, a pracowników zamiast więcej to jeszcze mniej. Nie mniej być może po części dzięki tej sytuacji czeka mnie solidna podwyżka, a przy okazji zmiana zakresu obowiązków. Chcąc nie chcąc stanę się bardziej pracownikiem biurowym niż magazynierem, a tak naprawdę 2 w 1... pracownikiem biurowo-magazynowym na magazynie. Tyle o pracy. W weekendy za to nadganiam życie: piorę, sprzątam, gotuję i próbuję odpocząć.
Wspomniany na początku post, podsumowujący moją dotychczasową "przygodę" z zaburzeniami odżywiania, dietami i niewątpliwie skrzywionymi myślami, niebawem na pewno powstanie! Opowiem w nim jak to się właściwie wszystko zaczęło.

:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz