czwartek, 4 lutego 2016

Pączki. Czyli świat zwariował.

Zdjęcie ze strony http://www.dania-dietetyczne.pl/

Jako, że mieszkam naprzeciwko cukierni, doskonale widzę co się dzieje. Kolejki od rana, jakby dla kogoś miało zabraknąć. Wszyscy, jak jeden mąż, wychodzą ze stertą lukrowanych pączków w kartonach, bo przecież Tłusty Czwartek! Nie możesz kupić jednego, bo spojrzą na Ciebie jak na dziwaka nie z tej ziemi. Pamiętam nawet jak, jakiś czas temu, zdziwiona sprzedawczyni zagadnęła moją mamę, gdy ta kupowała 4 pączki w jakiś "pączkowy" dzień. Doskonale wiedziała, że mój dom zamieszkują 4 osoby, więc jak to tak po jednym dla każdego?? Nieważne pół roku diety i siódme poty wylane na treningach. Ty musisz wepchnąć w siebie tyle pączków, ile zdołasz, a na pewno o jednego za dużo. Jeść do momentu aż będziesz miał ich serdecznie dość. Przynajmniej do wtorku. Wtedy bowiem Ostatki (a u mnie raczej Podkoziołek). I powtórka z rozrywki. Tylko dlatego, że Kościół za chwilkę nakazuje ścisły post, którego pewnie i tak żaden katolik jakoś szczególnie gorliwie nie przestrzega. A inny mądry wpadł na pomysł, że skoro post, to poprzedzony wielkim obżarstwem, z pączkami na czele. Zupełnie jak statystyczna kobieta przed dietą. Przed poniedziałkiem, nowym miesiącem, czy nowym rokiem. Ja też. Jak ktoś wymyśli, nie wiem, włoską niedzielę i każe Ci wtedy pochłaniać ogromne ilości pizzy i spaghetti, to też skorzystasz. Ja pewnie też. W końcu każdy pretekst do grzeszków dobry. Ale jak ktoś wpadnie na fit poniedziałek, to już wielu chętnych nie będzie, a najpewniej nawet o takim dniu nie usłyszysz. Taki dzień się na dłuższą metę nie przyjmie, a już na pewno nie jako masowa produkcja kaszy jaglanej, czy hurtowa sprzedaż pomidorów. Nie jestem przeciwnikiem pączków. Wprost przeciwnie, uwielbiam je, jednak ten post powstaje w czasie, kiedy pączkowy potwór, który we mnie siedzi, słodko śpi. Tłusty Czwartek, Andrzejki, Podkoziołek, czy zwykła sobota. Każda okazja dobra i nie mam nic przeciwko temu, ale skoro w zwykłą sobotę mam ochotę na pączka i jem jednego (w moim wypadku to oczywiście kwestia silnej woli), to dlaczego w Tłusty Czwartek mam zjeść 2 albo więcej? Dziś nie jem pączków, bo raz, że jutro studniówka, a ja nie chcę polec na ostatniej prostej (zapewne jutro coś "zakazanego" będę jadła), a dwa, że moja dieta wyraźnie mi tego zakazuje, ale kiedy indziej - czemu nie? Zresztą od poniedziałku szykują się drobne zmiany w mojej nudnej diecie (która ku mojemu zaskoczeniu, okazała się mniej nudna niż zakładałam), na dniach powstanie post w tym temacie. Wracając do pączków - jedyne z czym chyba nigdy nie dam sobie rady, to skończenie na jednym, w przypadku tych domowych. I wcale nie dlatego, że są jakoś szczególnie lepsze od tych z cukierni, ale zwyczanie dlatego, że pierwszego trzeba spróbować bez nadzienia, żeby sprawdzić, czy jest usmażony (no dobra, od tego mam teraz chłopaka), a kilka kolejnych, bo mam zwyczaj robienia pączków w co najmniej dwóch wariantach smakowych... i jak tu wybrać pączusia tylko z jednym nadzieniem? Mam za miękkie serce, by drugim (i każdym kolejnym) pogardzić :P Poza tym swój własnoręczny wyrób po prostu wypada spróbować (tak wiem, marne tłumaczenie).
Smacznego!

2 komentarze:

  1. Bez bicia przyznam się, że zjadłam pięć pączków tego dnia, ale tylko domowe i też trochę na zasadzie próbowania ;) Poza tym nie zjadłam tego dnia nic więcej!
    PS. Jak było na studniówce?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jaaa! Same pączki? To podziwiam - ja zapewne po tylu pączkach, grzeszyłabym już na wszystkich frontach (bo skoro i tak dzień dietetycznym nie jest, to można jeść do woli) albo byłabym głodna (i nie poprzestała, widząc jeszcze jakieś pączusie na talerzu) :P
      Co do studniówki - było ok, chociaż za wiele się nie bawiłam, bo wciąż coś mnie w brzuchu kłuło. Jeść za dużo nie mogłam, bo dieta i opięta sukienka, zresztą na moje szczęście ze słodkiego był tylko tort, a z daniami wytrawnymi jakoś sobie poradziłam, alkoholu nie piłam, a muzyka często nie wpadała w moje gusta. Może to już nie te lata na takie imprezy? ;)

      Usuń