sobota, 10 stycznia 2015

Nie cierpię okresu!!!

A właściwie oczekiwania na jegomość. Wszystko mnie wkurwia do potegi entej. Dostałam takiego trądziku jak już dawno nie miałam. Wiecznie mi zimno, a wczoraj zamarzłam, myjąc się w CIEPŁEJ wodzie (niestety wrząca już nie leciała). No i spanie - teraz mogłabym przespać kilka dni z rzędu (a najlepiej wszystkie przedokresowe) i jeszcze byłoby mi mało. A najgorsze... W przeciągu 2 dni zeżarłam tyle kalorii, ile normalny człowiek zjada w tydzień. Mam ochotę na wszystko i na nic konkretnego zarazem. Jem i nie czuję się najedzona. Jakby jakiś tasiemiec we mnie bytował. No i oczywiście przytyłam. Za jakie to grzechy??


Zdjęcie ze strony http://demotywatory.pl/
Z tym, że u mnie kilka dni przed występuje wszystko na raz. A i wiele więcej, więc...

Zdjęcie ze strony http://www.martapisze.pl/