czwartek, 17 lipca 2014

Jestem inna...

... i dobrze mi z tym! 
Z każdym dniem i na każdym kroku przekonuję się o swojej wyjątkowości. Niezależnie od tego co mówią czy myślą o mnie ludzie. Robię to, co w moim odczuciu jest dobre i słuszne. Nigdy nie szłam i nie będę szła za tłumem. A najdobitniej uświadamiam sobie to teraz - na wakacjach nad morzem. Ja, jedzenioholiczka i bulimiczka nie mam potrzeby żarcia. Żarcia ponad siły. Skupiania swojej obecności tutaj na wysmażonej w głębokim tłuszczu kawałku ryby obtoczonym w grubej panierce, czy ociekających bitą śmietaną gofrach.

Kołobrzeg wita
Już pierwszego dnia wszędzie było mnie pełno. Udało mi sie namówić rodziców, żeby zrobili mi kilka zdjęć. Muszę działać, bo zapomniałam ładowarki do baterii od aparatu, a co tu dużo mówić - owe baterie swoje lata już mają, w związku z czym pręciutko się rozładowują.



Zostałam też bardzo pozytywnie oceniona przez syna właścicielki domu, w którym wynajmuję pokój (na oko ma hm z 8-9 lat): "Pani wygląda jakby pracowała w jakimś biurowcu". Sądzę, że miał na myśli wielką korporację, w której 90% pracowników to single poświęceni pracy i ani myślący o zakładaniu rodziny. A mnie się ostatnio obudził instynkt macierzyński o!


7 komentarzy:

  1. Promieniejesz!!! Z takim nastawieniem na pewno wszystko ułoży się tak, jak będziesz tego chciała!!
    Chętnie wpadłabym do Kołobrzegu, gdybym tylko mogła...
    Cudnie wyglądasz w tej kiecce!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tacy ludzie są wyjątkowi.
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwsze zdanie twojego posta uśmiechnęło mi gębę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo - z założenia miało być pozytywnie :)

      Usuń
  4. Widzę, że wiele pięknych rzeczy dzieje się w Twojej głowie :) Czasami warto uświadomić sobie kilka prostych faktów - jak na przykład ten, że jest się jedynym niepowtarzalnym człowiekiem. Każda taka prawda pozwala nam inaczej patrzeć na świat z tej strony bardziej pozytywnej i prawdziwej. Tak trzymaj! :)

    OdpowiedzUsuń